Nicole: restrykcyjne diety nie przynosiły efektów
Od pół roku jesteś na dobrej drodze do sukcesu. Nie tylko w pracy wszystko układa się po Twojej myśli, lecz także w odchudzaniu. Nie zawsze tak było, prawda?
„Powiedzmy tak: to nie pierwszy raz, kiedy schudłam ponad dziesięć kilogramów. Kilka lat temu byłam już na diecie, dzięki której kilogramy spadały jak szalone. Ale ani trwale, ani z przyjemnością.”
Ojej, brzmi to jak trudny i frustrujący okres. Co się wtedy wydarzyło?
„Odkryłam dietę, która obiecywała spektakularne rezultaty. Wiązało się to jednak również z ekstremalnymi zasadami. Przez 28 dni prawie nic nie mogłam jeść, a po tych czterech tygodniach czekał na mnie równie restrykcyjny plan dietetyczny. Byłam ciągle w złym humorze, przez co cierpiałam nie tylko ja, lecz także cała moja rodzina. Wtedy postanowiłam znów zacząć normalnie jeść. Minęło niewiele czasu, a pierwsze kilogramy już wróciły. To frustrowało mnie podwójnie.”
Tak zwane diety zerokaloryczne kuszą obietnicą szybkiej utraty dużej ilości kilogramów. Zasada jest prosta: nie przyjmujesz żadnych kalorii, a przez dłuższy czas pijesz wyłącznie niesłodzoną herbatę i wodę. Wiele osób przedstawia to również jako formę postu. Z pradawną, liczącą tysiące lat metodą leczniczą ma to jednak niewiele wspólnego. Lekarze i eksperci ds. żywienia wręcz odradzają takie diety. Dlaczego? Choć głodówka może być widoczna na wadze, niekoniecznie oznacza to spalanie zapasów tłuszczu. Tracisz również dużo wody i masy mięśniowej. Ponadto spowalniasz metabolizm i zwiększasz prawdopodobieństwo wystąpienia efektu jo-jo.
Z SHEKO to się nie dzieje. Nie doprowadzasz organizmu do całkowitego deficytu. Twój metabolizm pozostaje stabilny, a średnio 21 gramów białka w każdym koktajlu wspiera utrzymanie i budowę masy mięśniowej. Ponadto 27 witamin i minerałów zapewnia organizmowi odpowiednie zaopatrzenie i w naturalny sposób wspiera spalanie tłuszczu.