Nadine: Wreszcie zaczyna się odchudzanie
Od trzech miesięcy skutecznie chudniesz z SHEKO. Czy to pierwszy raz, gdy „wysmuklasz się shake’iem”?
„Tak i nie. Wypróbowałam już wiele koktajli. Tak wiele, że teraz nie potrafiłabym nawet wymienić ich wszystkich. Ale teraz, z SHEKO, po raz pierwszy naprawdę osiągam sukces i dobrze się czuję.”
W przypadku wszystkich wcześniejszych prób szybko pojawiał się efekt jo-jo. Ponadto Nadine szczególnie trudno jest schudnąć z powodu lipodemii. Dzięki SHEKO mimo przewlekłej choroby w końcu udało jej się osiągnąć długotrwałe rezultaty.
Jak myślisz, z czego to wynika? Co jest innego w SHEKO?
„Przede wszystkim smak. Kiedy zobaczyłam koktajle w reklamie, pomyślałam: «Brzmi zbyt pysznie, żeby mogło być prawdziwe». Naprawdę bałam się, że znowu okaże się, że to tylko obrzydliwy, ziarnisty proszek. W przeszłości próbowałam już naprawdę okropnych koktajli. Niektóre niemal zmuszałam się do wypicia. Potem dotarło moje pierwsze zamówienie i nie mogłam uwierzyć, że smakowały mi obie wersje z miesięcznego pudełka”.
Większość naszej społeczności SHEKO wciąż opowiada, że łatwiej im „wytrwać” przy naszych koktajlach, ponieważ są tak smaczne i naturalnie słodkie. Za każdym razem bardzo nas to cieszy, bo uważamy, że zmiana sposobu odżywiania nie powinna kojarzyć się z wyrzeczeniami. Chcemy, aby przyjemność nigdy nie schodziła na dalszy plan i abyś z niecierpliwością czekał(a) na każdy swój koktajl.
„A do tego dochodzi jeszcze uczucie sytości. Wypijam teraz koktajl rano, na lunch jem coś małego i aż do popołudnia nie jestem głodna. Podczas kuracji odchudzającej SHEKO było to jeszcze bardziej odczuwalne”.