Jana: „Chciałam odnaleźć siebie jako człowieka”
Zaczęłaś z SHEKO w styczniu i teraz ważysz prawie 33 kilogramy mniej. Jaki był moment, w którym postanowiłaś: teraz coś musi się zmienić?
„Właściwie to mój czteroletni syn codziennie pytał, kiedy wreszcie pojawi się dziecko, które noszę w brzuchu. Wtedy ważyłam prawie 90 kilogramów i zauważyłam, że nie nadążam już za dziećmi w przedszkolu. Nie czułam się już atrakcyjna. Chciałam znów odnaleźć siebie jako człowieka.”
Dla Jany codzienność stała się wyzwaniem. Jako wychowawczyni dwójki dzieci w domu prawie nie miała czasu na regularne posiłki. Często jadła dopiero wieczorem, a wtedy szybko i bez zastanowienia.
Jak dowiedziałeś się o SHEKO?
„Bardzo długo zastanawiałam się, co będzie dla mnie odpowiednie. Kiedyś, przed laty, wypróbowałam innego dostawcę, ale jego produkty mi nie smakowały. W internecie tak wiele osób mówiło o SHEKO: „To jest naprawdę pyszne”. Dlatego kupiłam w Rossmannie wszystkie wasze produkty, jakie udało mi się znaleźć. A potem było już za późno: zamówiłam je jeszcze kilka razy.”
Czyli masz już doświadczenie z koktajlami odchudzającymi, ale niezbyt dobre. Czy tym razem też miałaś obawy?
„Wirklich gar nicht. Mein Ziel war zunächst einfach, regelmäßig etwas zu mir zu nehmen. Ich habe wirklich nur Positives über euch gelesen. Eine Hürde war noch ein wenig der Preis. Aber mein Mann sagte dann ganz ehrlich: „Ob du nun drei Mahlzeiten am Tag isst und darauf achtest, dass alles gesund und ausgewogen ist, oder ob du zwei Shakes trinkst – preislich kommt das aufs Gleiche hinaus. Mach es jetzt einfach, du kannst nichts verlieren.“
Jana begann strukturiert: In den ersten drei bis vier Wochen trank sie morgens und mittags einen Shake und aß abends ausgewogen – ohne zu tracken. Nach und nach ergänzte sie Nüsse und Obst, um ihren Kalorienbedarf zu decken. Dann begann sie, śledzić spożywane produkty.
