Po chemioterapii ku zdrowszej sobie: historia Diany z SHEKO
Gdy wykryto u niej raka, u Diany nastąpił przełom. Wykorzystała swoją diagnozę, by zdrowo zacząć od nowa. Już podczas chemioterapii zaczęła pić SHEKO. Dziś jest wolna od raka, waży o 45 kilogramów* mniej i czuje się sprawniejsza niż kiedykolwiek.
Początek Diany z SHEKO
W listopadzie 2022 roku dowiedziałeś się, że masz raka. Jak zareagowałeś na tę diagnozę?
„Dla mnie diagnoza była prawdziwym momentem przełomowym. Uświadomiłam sobie, jak ważne jest, aby być zdrową. Sama wcześnie straciłam mamę. Chcę być przy swoich dzieciach jeszcze przez długi czas. I to sprawna oraz szczęśliwa. Dlatego jeszcze w szpitalu postanowiłam, że coś zmienię.”
Diana jest w trakcie chemioterapii, kiedy zaczyna szukać w internecie koktajli. Wcześniej nie miała z nimi żadnych doświadczeń. Postanawia więc poeksperymentować.
„Wśród nich były też tańsze koktajle. Ale po prostu nie mogłam ich pić. Podczas chemioterapii bardzo zmagałam się z nudnościami. Niektóre dni były takie, że nie mogłam nic jeść. Wtedy zamówiłam SHEKO. To był pierwszy koktajl, który mi smakował i który mój organizm tolerował.”
Od 0 do 100: Diana traci na wadze i zyskuje energię
Jak potoczyły się Twoje dalsze losy z SHEKO po chemioterapii?
„Jak już wspomniałam: tamta diagnoza była dla mnie sygnałem ostrzegawczym. Stało się dla mnie jasne, że chcę schudnąć i prowadzić zdrowszy tryb życia. Wcześniej raz po raz próbowałam pozbyć się kilogramów, które przybrałam podczas drugiej ciąży – jednak bez skutku. Nie udało mi się wytrwać przy samym liczeniu kalorii.”
Diana przechodzi od zera do setki. Po powrocie do codzienności zaczyna od zastępowania śniadania produktem SHEKO. „Na początku trudno było mi przyzwyczaić się z powrotem do jedzenia. Ponieważ wcześniej ciągle było mi niedobrze, mogłam przyjmować tylko niewielkie ilości jedzenia. W pracy w opiece ambulatoryjnej potrzebuję jednak energii. Teraz zaczynam dzień od SHEKO, a po południu jem jeszcze świeżo przygotowany posiłek.”
Rzeczywiście, nasze koktajle zostały opracowane tak, aby dzięki cennym witaminom i wysokiej jakości białku pomagać Ci odżywiać się bardziej zbilansowanie. Nie chodzi tylko o oszczędzanie kalorii. Chcemy, abyś zupełnie bez stresu i z łatwością mogła/mógł wstrząsnąć się ku swojemu „lepszemu samopoczuciu”. A przy tym czuć się sprawniej, szczęśliwiej i pełniej energii.
Joga, SHEKO & Co. – tak Diana schudła 45 kilogramów
Wiele osób zwraca już uwagę na to, że wyglądasz inaczej. Co jeszcze pomogło Ci na drodze do „zdrowszej wersji siebie”?
„Zmieniłam trzy rzeczy: rano piję shake’a. Stosuję post przerywany – po godzinie 18 już nic nie jem. I odkryłam dla siebie jogę.”
W pierwszych tygodniach z SHEKO Diana schudła już 8 kilogramów. Dziś z radością opowiada, że ma już za sobą 45 kilogramów*. A przede wszystkim mówi o tym, jak dobrze się z tym czuje.
„Czuję się znacznie sprawniejsza i bardziej gibka. Na początku podczas jogi czasami myślałam: „Uff, na dziś wystarczy”. Teraz ledwo mogę się od niej oderwać. Nawet na urlopie rano staję już na swojej macie do jogi i cieszę się, gdy dołączają do mnie dzieci. To wspaniałe uczucie. W końcu moim marzeniem było być zdrową dla moich dzieci. A teraz razem wykonujemy psa z głową w dół. To po prostu daje mi szczęście.”
Brzmisz na bardzo zdyscyplinowaną i zdeterminowaną osobę. Czy zdarzały Ci się również chwile, w których chciałeś się poddać?
„Jasne, że się zdarzały. Ale zdecydowanie przeważają momenty, w których widzę, o ile lepiej się czuję. I to właśnie one są dla mnie motywacją, żeby działać dalej. Ale – tak między nami – to nie jest tak, że czegoś sobie zabraniam. Jeśli mam ochotę na czekoladę, od czasu do czasu zjem dwie kostki. Chodzi tylko o to, żeby wszystko mieściło się w rozsądnych granicach i żebym mimo wszystko nadal utrzymywała deficyt kaloryczny.”
Diana opowiada nam, że chce schudnąć jeszcze około 10 kilogramów, na pewno będzie nadal ćwiczyć jogę, a także zyskała już nową świadomość odczuwania sytości. „Czuję, kiedy jestem najedzona, i wtedy przestaję jeść. Nie zawsze tak było”.
Ponadto mówi, że dzięki SHEKO rzadziej dopada ją wilczy głód. Znacznie łatwiej opiera się słodyczom – mimo że kiedyś „mogłaby żywić się czekoladą”.
„Wtedy mogłam żywić się czekoladą.”
Historia sukcesu Diany pokazuje nam, że SHEKO to nie tylko odchudzanie. Uważamy, że w centrum uwagi powinno znajdować się własne szczęście. Równowaga jest najważniejsza – i każdy może znaleźć ją dla siebie. Być może na macie do jogi, podczas podjadania czekolady przed telewizorem albo na aktywnym urlopie z rodziną. Zdrowie to to, co z nim zrobisz.
Nasza rada: zdrowe przekąski
Na naszej stronie znajdziesz wiele innych świetnych przepisów i pomysłów na zdrowe przekąski i dania.
Odchudzanie z SHEKO: wskazówki Diany
Znajdź grupę, która ma ten sam cel. Na czacie i podczas regularnych spotkań możecie wzajemnie dodawać sobie otuchy, dzielić się sukcesami i wspierać się nawzajem, gdy którejś osobie akurat jest trudno.
Diana waży się tylko raz w tygodniu, żeby niepotrzebnie się nie stresować. Poza tym wie, że cykl menstruacyjny wpływa na masę ciała. Tuż przed miesiączką wiele kobiet ma tendencję do zatrzymywania wody w organizmie, przez co waga może wskazywać nawet o trzy kilogramy więcej, ale te dodatkowe kilogramy również całkowicie znikają samoistnie. Proszę się więc nie przestraszyć.
Radykalna zmiana zniechęca wiele osób. Tymczasem to także drobne rzeczy mogą prowadzić do zmian. Przykład: nie musisz codziennie chodzić na siłownię. Zamiast windy wybierz schody. Albo: na początek zastąp jedynie śniadaniowego croissanta z masłem koktajlem. Możesz stopniowo przyzwyczajać się do zdrowszego odżywiania.
Chcesz również coś zmienić, tak jak Diana? Kliknij i poznaj nasze rodzaje koktajli SHEKO!
Odżywianie w trakcie choroby nowotworowej i po jej zakończeniu powinno zawsze odbywać się w porozumieniu z lekarzem lub wykwalifikowanym specjalistą. Indywidualne potrzeby i zalecenia medyczne mogą się różnić w zależności od przypadku. Dlatego należy upewnić się, że koktajle odpowiadają Twoim konkretnym celom i wymaganiom zdrowotnym.