„Zazwyczaj nigdy nie miałam problemów z odżywianiem. Kiedy jednak cały dzień spędza się w domu i przez cały dzień coś podjada, wygląda to zupełnie inaczej: w południe gotuje się dla dzieci, wieczorem znów je się razem z nimi, a potem na kanapie pojawiają się przekąski.”
Kolejny problem: Janine nie jest fanką zdrowego jedzenia, na przykład nie przepada za niskokalorycznymi warzywami. Do tego nie lubi zbytnio gotować – również dlatego, że przy trójce dzieci po prostu nie ma czasu, by spokojnie stanąć w kuchni.
Często po ciężkim dniu, na który składało się nauczanie domowe, opieka nad dziećmi, sprzątanie, pranie itd., Janine pozwalała sobie na – w pełni zasłużone – przekąski. Mycie zębów tuż po kolacji? Nie było mowy. Bo właśnie wtedy u Janine dopiero się zaczynało: chipsy, kieliszek wina na relaks i lody – ale nie tylko jedna czy dwie łyżki, lecz od razu pół opakowania. Janine wiedziała, że nie mogło to sprzyjać zdrowiu.
Choć jest aktywna fizycznie, jeździ na rowerze i od lata ubiegłego roku odkryła dla siebie jogę, przekąski i pandemia pozostawiły po sobie ślad.
Czy był moment, w którym coś „kliknęło”?
„Oczywiście w międzyczasie zdawałam sobie sprawę, że podjadanie i niezdrowe jedzenie mi nie służą i że coraz bardziej oddalam się od swojej wymarzonej wagi… Po pewnym czasie uświadomiłam to sobie jeszcze bardziej i powiedziałam sobie: No dobrze, tego już za wiele!”
W końcu nadszedł moment, w którym zupełnie przestała się sobie podobać. Doszła do punktu, w którym wiedziała: Tak dalej być nie może. To, że trafiła na SHEKO, było tylko kwestią czasu — na szczęście.
Jak dowiedziałeś się o SHEKO?
„Szczerze mówiąc, nie szukałam nawet specjalnych koktajli ani niczego podobnego! Teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia...”
Janine wprawdzie interesowała się nowymi przepisami, ale nie szukała sposobów na odzyskanie dobrego samopoczucia. Kilka razy próbowała nowych niskokalorycznych dań, ale nigdy nie była nimi naprawdę zachwycona.
W końcu na Instagramie zaproponowano jej SHEKO. Janine pomyślała, że przecież nie zaszkodzi spróbować — i od razu zamówiła.