Przejdź do treści

🎁 Darmowa dostawa od 59 €

4.8 / 5Opinie

🚚 Szybka dostawa

Janine: Koniec z zajadaniem frustracji

Przecież wszyscy to znamy: lockdowny nie przeszły obok nikogo z nas bez śladu. Podczas gdy jedni osiągnęli szczytową formę sportową, inni zmagali się z napadami głodu i konsekwencjami jedzenia zbyt dużej ilości słodyczy.

Tak było również w przypadku Janine: 37-latka, mająca troje dzieci i pełną lodówkę, miała podczas lockdownu sporo do udźwignięcia... Przed pandemią była w pełni zadowolona ze swojego ciała, jednak z czasem się to zmieniło: zajadanie frustracji, kieliszek wina i lody stały się codziennością.

Jak sobie z tym poradziła? Dzięki silnej woli, dyscyplinie i koktajlom odchudzającym SHEKO. Oby niezdrowe przekąski i pandemiczne kilogramy należały już do przeszłości!

Janine, 37 - SHEKO
4 Min
zuletzt aktualisiert am 29.12.2025
Treść

Janine: gdy pandemia pozostawia ślady

Opowiedz nam swoją historię, Janine. Jak zmieniała się Twoja waga?

„Właściwie zawsze byłam bardzo zadowolona ze swojej sylwetki. Byłam pięknie kobieca, regularnie uprawiałam sport i nie miałam na co narzekać – aż zaczęła się pandemia…”

Janine pracuje jako nauczycielka w liceum. Dzięki częstemu wchodzeniu po schodach w szkole i przemieszczaniu się między salami zazwyczaj bez problemu robi około 10 000 kroków dziennie. Kiedy jednak w 2020 roku nadszedł lockdown za lockdownem, to się skończyło. Musiała zostać w domu – z trójką swoich dzieci.

„Wiem, że to był absolutny problem pierwszego świata, że nie potrzebowałam nikogo do opieki nad dziećmi. Mimo to: naprawdę trudno było cały czas być w domu, zajmować się gospodarstwem domowym i pilnować dzieci”.

Janine

„Często jadłam z frustracji.”

Jakie miejsce zajmuje Twoje odżywianie w Twoim życiu?

„Zazwyczaj nigdy nie miałam problemów z odżywianiem. Kiedy jednak cały dzień spędza się w domu i przez cały dzień coś podjada, wygląda to zupełnie inaczej: w południe gotuje się dla dzieci, wieczorem znów je się razem z nimi, a potem na kanapie pojawiają się przekąski.”

Kolejny problem: Janine nie jest fanką zdrowego jedzenia, na przykład nie przepada za niskokalorycznymi warzywami. Do tego nie lubi zbytnio gotować – również dlatego, że przy trójce dzieci po prostu nie ma czasu, by spokojnie stanąć w kuchni.

Często po ciężkim dniu, na który składało się nauczanie domowe, opieka nad dziećmi, sprzątanie, pranie itd., Janine pozwalała sobie na – w pełni zasłużone – przekąski. Mycie zębów tuż po kolacji? Nie było mowy. Bo właśnie wtedy u Janine dopiero się zaczynało: chipsy, kieliszek wina na relaks i lody – ale nie tylko jedna czy dwie łyżki, lecz od razu pół opakowania. Janine wiedziała, że nie mogło to sprzyjać zdrowiu.

Choć jest aktywna fizycznie, jeździ na rowerze i od lata ubiegłego roku odkryła dla siebie jogę, przekąski i pandemia pozostawiły po sobie ślad.

Czy był moment, w którym coś „kliknęło”?

„Oczywiście w międzyczasie zdawałam sobie sprawę, że podjadanie i niezdrowe jedzenie mi nie służą i że coraz bardziej oddalam się od swojej wymarzonej wagi… Po pewnym czasie uświadomiłam to sobie jeszcze bardziej i powiedziałam sobie: No dobrze, tego już za wiele!”

W końcu nadszedł moment, w którym zupełnie przestała się sobie podobać. Doszła do punktu, w którym wiedziała: Tak dalej być nie może. To, że trafiła na SHEKO, było tylko kwestią czasu — na szczęście.

Janine i SHEKO

Jak dowiedziałeś się o SHEKO?

„Szczerze mówiąc, nie szukałam nawet specjalnych koktajli ani niczego podobnego! Teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia...”

Janine wprawdzie interesowała się nowymi przepisami, ale nie szukała sposobów na odzyskanie dobrego samopoczucia. Kilka razy próbowała nowych niskokalorycznych dań, ale nigdy nie była nimi naprawdę zachwycona.

W końcu na Instagramie zaproponowano jej SHEKO. Janine pomyślała, że przecież nie zaszkodzi spróbować — i od razu zamówiła.

Janine

„Najlepsze było to, że wszystko poszło tak szybko. Złożyłem zamówienie, a już następnego dnia przesyłka została dostarczona! Dla mnie idealnie, bo inaczej szybko straciłbym motywację.”

Jak przebiegło dla Ciebie przejście?

„Nie miałam żadnych problemów! Oczywiście na początku trochę dziwnie było wypijać posiłek, ale bardzo szybko można się do tego przyzwyczaić.”

Janine od razu zdecydowała się zastąpić dwa posiłki koktajlem — najczęściej jest to śniadanie i kolacja.

„To ciekawe: nawet w porze lunchu jem mniej! Zmniejszył się mój apetyt, więc jem znacznie mniejsze porcje. Nie spodziewałam się, że tak łatwo się przestawię i naprawdę będę regularnie tracić na wadze — tym bardziej bardzo mnie to cieszy!”

Janine jest tak zachwycona koktajlami SHEKO, że już nawet poleca je swoim przyjaciółkom. Ty też chcesz spróbować i przekonać się, czy to coś dla Ciebie? Być może nasze zestaw próbny będzie dla Ciebie odpowiedni...

Czy masz trudności z dietą SHEKO?

„Nie, w ogóle nie mam trudności. Po prostu zauważam, że SHEKO mi pomaga – dzięki temu nawet odchudzanie sprawia przyjemność.”

Dla Janine to pierwsza dieta, której udaje jej się przestrzegać bez większego wysiłku. Oczywiście pewną rolę odgrywa również dyscyplina, ponieważ nadal gotuje dla dzieci. Czasami zjada z nimi trochę makaronu, ale na przykład odzwyczaiła się też od wieczornej lampki wina.

Dlaczego tak zachwycasz się SHEKO?

„SHEKO to dla mnie po prostu idealne rozwiązanie: jest smaczne, proste — i działa!”

Poza tym idealnie pasuje do codziennego życia Janine: może zabrać SHEKO do szkoły i podczas krótkiej, 15-minutowej przerwy śniadaniowej nie musi w pośpiechu wciskać sobie bułki do ust.

„Przy moim napiętym planie dnia w szkole jest to po prostu niezwykle praktyczne. Dzięki temu, mimo niewielkiej ilości czasu na jedzenie, mogę spożyć coś zdrowego, co dostarcza mi wszystkich niezbędnych składników odżywczych.”

Zaczęła od wariantów truskawkowego i kokosowego. Z czasem jednak jej ulubionymi smakami stały się kawowy i czekoladowy.

Janine

„Często mieszam je ze sobą. Na przykład brzoskwinia z truskawką jest naprawdę pyszna, podobnie jak czekolada z kokosem!”

Dzięki zrównoważonemu profilowi składników odżywczych koktajli Janine nie musi już także obawiać się napadów głodu, które towarzyszyły jej w pierwszej fazie lockdownu.

„Podjadam znacznie mniej. Jeśli jem chipsy, odliczam je i odkładam paczkę daleko. Nadal jem moje ukochane lody – ale nie cały kubek, tylko jedną lub dwie łyżki.”

Odchudzanie z SHEKO: porady Janine

1
Wypróbuj

Najlepiej na początek podejdź do tego spokojnie i stopniowo. Sprawdź, co najbardziej Ci odpowiada, ile posiłków chcesz zastąpić i jak włączysz koktajl do swojej codzienności. Nie stresuj się!

2
Wytrzymaj

Oczywiście czasem trzeba zacisnąć zęby. Ale jeśli tylko uda Ci się nie popaść w napady objadania się, na pewno dasz radę! Uświadom sobie, ile słodyczy i niezdrowego jedzenia dostarczyłeś swojemu organizmowi... i zawsze miej na oku swój cel.

3
Nie zabraniaj sobie niczego

Zakazy prowadzą tylko do napadów głodu. A odchudzanie wciąż powinno sprawiać przyjemność. Nadal możesz cieszyć się tym, co lubisz jeść – tylko z umiarem, a nie bez opamiętania.

Wciąż szukasz swojej drogi do wymarzonej wagi? Zajrzyj do naszych shake’ów i znajdź swój ulubiony, kremowy smak.

Odkąd Janine odkryła SHEKO, czuje się o wiele lepiej. Nie musi już obawiać się niekończącego się podjadania na kanapie i znów wie, co to znaczy dobrze czuć się we własnym ciele. Jest żywym dowodem na to, że zbilansowana dieta jest możliwa nawet podczas lockdownu, przy trójce dzieci i braku chęci do gotowania!

*Wielkość indywidualnej utraty masy ciała różni się w zależności od osoby i nie może być zagwarantowana. Również informacje o rezultatach odchudzania przedstawione w historiach SHEKO mają charakter indywidualny i nie gwarantują osiągnięcia podobnej utraty masy ciała w tym samym czasie. Aby schudnąć, w ramach diety o obniżonej kaloryczności należy zastąpić dwa codzienne posiłki koktajlami SHEKO.