„Rzeczywiście był jeden przełomowy moment. W związku z rozpoczęciem szkolenia musiałem poddać się skanowaniu ciała, podczas którego między innymi stanąłem na wadze. Kiedy wyświetlił się wynik – 118 kg – było mi naprawdę wstyd.”
Oczywisty wniosek po tym nieprzyjemnym doświadczeniu: od teraz jeść mało i dużo jeździć na rowerze! Choć takie połączenie doprowadziło do szybkiej utraty wagi, ze względu na związane z nim ograniczenia zdecydowanie nie nadawało się na dłuższy okres. Co więcej, już po kilku tygodniach Mathias osiągnął stagnację. Szukając rozwiązania problemu zatrzymania spadku wagi, Mathias odkrył boks tajski. Intensywne treningi przez jakiś czas sprawiały, że dwa razy w tygodniu solidnie się pocił, jednak ucierpiało na tym zdrowe odżywianie. A kiedy z powodu przepukliny krążka międzykręgowego treningi stały się niemożliwe, Mathias ponownie musiał poszukać rozwiązania.
We wrześniu 2019 roku, po tym jak z trudem, a później dzięki Weight Watchers na stałe pozbył się pierwszych kilogramów, w jego życiu pojawiła się Lisa – a wraz z nią SHEKO. Ze względu na liczne złe doświadczenia z asortymentem koktajli Mathias przez pierwsze tygodnie uprzejmie odmawiał. Jednak jak źle może smakować koktajl odchudzający, który jego dziewczyna pije każdego ranka? Odważna próba przekonała jednak Mathiasa. Od tamtej pory kolorowe puszki SHEKO są stałym elementem jego kuchennej szafki.